• Wpisów: 32
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 00:09
  • Licznik odwiedzin: 9 679 / 2217 dni
 
porcelainlondon
 
cassie ƸӜƷ: Siedze i rozkminiam, skąd u mnie ta paranoja na punkcie liczb, sum... Zawsze byłam słaba. A teraz? Wracam myślami do pierwszej klasy gimnazjum. Tworzenie kart "pacjenta" waga,wzrost i inne głupoty. Przynajmniej kiedyś dla mnie nie istotne... Słowa dziewczyn "ty pewnie najmniej ważysz" Tak nie było. Ale tak się zaczęło.
large (2).jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    niezła dziara :D A i wpisik fajnie sie czyta :D
     
  •  
     
    Ohh pamiętam te cholerne szkole bilanse... pamiętam jak mnie wyśmiali raz...mnie i moją koleżankę bo wszystkie dziewczyny ważyły się w jednym pomieszczeniu... ja i moja koleżanka byłyśmy najwyższe z klasy i przy tym wyglądając jak inni ważyłyśmy więcej i jak to dzieci z podstawówki musiały rozgadac całej klasie i my wyszłyśmy na grubasów...straszny czas był to dla mnie jako dziecka... ale cieszę się że jestem już w LO i tam nie dałam się zważyć, tak jak w 3 gimnazjum. Powodzenia
     
  •  
     
    Ja zawsze ważyłam tyle ile miałam wzrostu, tzn. 130 - 30kg. Teraz jest inaczej ;-;
    W sumie jestem zadowolona ze swojego wyglądu, jedynie muszę popracować nad bryczesami :)